Fredie trudnym pracownikiem był
Fredie trudnym pracownikiem był. Codziennie przypominał, że był molestowany w dzieciństwie, dlatego teraz walczy z pedofilami i prowadzi grupy wsparcia dla ofiar molestowania. Jako jedyny zgłosił się w ośrodku do reprezentowania pracowników „Uciechy” w związkach zawodowych, tak więc co pół roku wysyłano go do Londynu na walne zgromadzenie związkowców. Fredie pobierał wówczas gażę za podróż, hotel i znikał na tydzień z pracy, domagając się za ten czas wypłaty, mimo że zgromadzenie związkowców trwało tylko dwa dni. Fredie tłumaczył, że jako reprezentant związkowy potrzebował tak naprawdę kilku dni, by odpowiednio przygotować się do zgromadzenia. Kierownictwo machało na to ręką, nie chcąc wchodzić z Frediem w kolejny konflikt. A Fredie zdenerwować się potrafił. Robił się wówczas purpurowy ze złości, krzyczał bez opamiętania, wymachiwał rękami, wygrażał się i składał skargi do zarządu głównego organizacji. Zarząd tygodniami sprawiedliwie rozpatrywał jego skargi, by w końcu je umarz...

Komentarze
Prześlij komentarz